Love is a contradiction.
poniedziałek, 22 kwietnia 2013
Biegła
ciemną uliczką, rozglądając się na wszystkie strony, z potrzebą
zobaczenia ich po raz kolejny. Ich twarze krążyły po jej myślach. Jego-
śliczna i opalona z wydatnymi kośćmi policzkowymi, lekko zasłonięta
przez miodowe włosy., duże zielone oczy, w których błąkały się złośliwe
iskierki i pełne usta wykrzywione w nieodgadniony grymas. Jego- urocza i
drobna, z dużymi niebieskimi oczami, które patrzyły na nią. Można było z
nich wyczytać strach. Biegnąc tak czuła jak jej długie włosy powiewają
na wietrze i otulają jej twarz. Nie przeszkadzało jej to. Czuła, że musi
biec, choćby na koniec świata, choć wiedziała, że jeśli chciałaby go
znaleźć musiałaby umieć latać...
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
Może kilka cytatów z mojego ulubionego serialu? :D
A więc... The Vampire Diaries :3 [ tylko z 4 sezonu ]
" A nie
tęsknisz za byciem... prezeską komitetu do spraw upiększania Mystic
Falls, czy prowadzącą loterię dla dawnych policjantów? (...) "Kiedy
zostanę wybrana zamierzam zdefiniować pojęcie doskonałości". Naprawdę
podoba mi się twoje użycie "kiedy" w tym miejscu. To poufne! A przede
wszystkim obiecuję aspirować, inspirować i perspirować. Najwyraźniej
zabrakło ci już słów kończących się na "spirować". " - Klaus Mikaelson.
A więc... The Vampire Diaries :3 [ tylko z 4 sezonu ]
" A nie
tęsknisz za byciem... prezeską komitetu do spraw upiększania Mystic
Falls, czy prowadzącą loterię dla dawnych policjantów? (...) "Kiedy
zostanę wybrana zamierzam zdefiniować pojęcie doskonałości". Naprawdę
podoba mi się twoje użycie "kiedy" w tym miejscu. To poufne! A przede
wszystkim obiecuję aspirować, inspirować i perspirować. Najwyraźniej
zabrakło ci już słów kończących się na "spirować". " - Klaus Mikaelson.
Damon: Popełniasz wielki błąd.
Stefan: Nie, wcale nie. Jeśli przyzwyczaję Elenę
do zwierzęcej krwi nie dając jej wyjścia...
Damon: Optymista.
Stefan: Może nie będzie musiała przechodzić przez to wszystko co my.
Damon: Masz urojenia.
Stefan: To może się udać.
Damon: Mylisz się Stefanie.
Stefan: Damon, ona nie wytrzyma, jeśli kogoś skrzywdzi.
Współczucie jest jej piętą Achillesową, a teraz wszystko jest wzmocnione.
Damon: Lepiej módl się, żeby nie była fanką Bambie.
"Stefan: Nazywasz mnie wampirem,
który nie zabił choćby jednej osoby kiedy był sobą"
"Damon: A ty nazywasz mnie tym, który przeszedł na króliczą dietę
i nie zabił kilkudziesięciu tuzinów."
"Oni
pływają latarniami po niebie. Uwierzysz w to? Japońskie latarnie są
symbolem uwalniania przeszłości. Cóż tutaj... nie jesteśmy Japończykami.
Wiesz kim oni są? Dziećmi. Lubiącymi światło świec sprawiającymi, że
wszystko jest ok. Lub nawet wypowiadającymi modlitwę lub udającymi
Elenę... To się nie skończy po prostu jak reszta z nas, morderczych
wampirów. Głupie, nienormalne, denerwujące małe dzieci. Wiem, o czym
mówisz: 'To sprawia, że czują się lepiej Damon' Więc, co? Jak długo?
Minutę? Dzień? Co to za różnica? Ponieważ to koniec. Kiedy kogoś
stracisz, każda świeca każda modlitwa Nie może naprawić faktu, że jedyną
rzeczą jaką masz jest dziura w twoim życiu a ktoś, na kim Ci zależało
jest skałą z urodzinowym dopiskiem wyrytym na niej 'Jestem pewien, że
jest źle' Ach. Więc dzięki przyjacielu. Dziękuję za pozostanie tutaj by
mnie niańczyć, bo powinien być już tu dawno. Nie mogę mieć tej
dziewczyny pamiętasz? Jestem tutaj by walczyć z moim bratem i opiekować
się dziećmi. Jesteś mi sporo winien." - Damon.
"Też za tobą tęsknię, kumplu." // "I miss you too, Buddy"- Alaric.
"A
potem, że nie jesteś lepsza niż Niklaus. Zasztyletowanie rodzeństwa,
kiedy się z nimi nie zgadzasz. Spójrz, czym stała się ta rodzina.
Elijah, nawet się nie pokazuje. Tak bardzo jest zdegustowany waszymi
kłótniami. To lekarstwo nas zrujnowało..." - Kol.
Który podoba Wam się najbardziej? :)
Hej. Postanowiłam założyć bloga, żeby ćwiczyć wypowiedzi pisemne.
Dobrze jest doskonalić się w tej sztuce, dlatego będę się tu dzieliła
swoim spostrzeżeniami, sytuacjami z mojego życia, moimi refleksjami na temat książek, filmów, seriali, może czasem zamieszczę
tu swoje opowiadania - kto wie? Chciałabym dodawać tu posty jak
najczęściej jeśli oczywiście będzie dla kogo to pisać. Może skrobnę pare
zdań o mnie, żebyście wiedzieli z kim macie do czynienia. Mam na imię
Kasia // Kaśka. Szczerze? Nigdy nie wiem jak się przedstawić! Jak powiem
'Kasia' to brzmi to dość dziecinnie, za to 'Kaśka' za ostro... taki
'urok' mojego imienia. Nie mam konkretnego hobby. Nie uprawiam żadnego
sportu, nie śpiewam, chyba, że mam na to ochotę, nie tańczę, chyba, że
mi się nudzi, nie gram na żadnym instrumencie, chyba, że jestem u
przyjaciółki - Anki, to czasem brzdąkam na gitarze. Za to bardzo lubię
czytać, czasem tez piszę swoje własne opowiadanie, ale to raczej na
potrzeby konkursowe. [ Mam konto na: zapytaj.onet.pl ] Oglądam trzy swoje ukochane seriale: he Vampire Diaries, Glee & Supernatural. Ale o nich jeszcze wspomnę. Jeśli chodzi o
wygląd, to nic nadzwyczajnego. Mam długie do pasa <może trochę
dłuższe> brązowe, falowane włosy i prostą grzywkę. Los sprawił, że
noszę okulary, których nie lubię. Są ładne i to ja w nich
zapoczątkowałam erę kujonek w mojej szkole, ale wolałabym mieć soczewki,
na co niestety lub stety moja mam się nie godzi. Chociaż są plusy
noszenia okularów. Oczy się powiększają, a moje i tak są już dość duże.
Mają kolor hmm.. różny. Tzn. Wszyscy mówią coś innego. Mój kolega
twierdzi, że są szare z czym ja się nie zgadzam, bo ja uważam, że mam
zielone. Moja przyjaciółka - Patrycja, twierdzi, że są
niebiesko-zielone, a moja koleżanka twierdzi, że są fioletowe. Jedno
pytanie tyle odpowiedzi. Ale w każdym razie uważam je za swoją
najładniejszą część ciała. Jestem niska. Moje cztery najlepsze
przyjaciółki -[ Anka, Patka, Karola i moja BFF - Zuzka. Haha. Nie
myślcie, że skoro użyłam tego skrótu to jestem jakimś pokemonem - nie.
Ale zawsze sobie tak mówimy lub nazywamy się parabatai], są ode mnie
wyższe prócz jednej- Patki, która jest mniej więcej taka sama jak ja.
Nie jestem gruba, ani chuda, ale i tak fajnie by było schudnąć. Ale
wiecie jak wygląda dieta... nagle wszystko mówi: "Zjedz mnie", a ja nie
jestem osobą asertywną. Co do charakteru to... zapewne sami się
przekonacie, ale jestem zbyt empatyczna, często płaczę nie umiem
powstrzymać łez, choćby na bajkach Disneya. Jak już wspominałam nie
jestem asertywna. Przykład. Podchodzi do mnie kolega i mówi: "Kaśku...",
więc o cokolwiek by poprosił ja bym to zrobiła. Chciał, żeby mu
narysowała kościół gotycki na historię -nieźle się wkopałam. Mam dość
wysoką samoocenę, ale uważam to za swój plus. Nie lubię ludzi, którzy
się nad sobą użalają. Ja jestem zadowolona z siebie i tyle. Lubię się
kłócić. Zawsze stawiam na swoim i pokazuję, że to ja miałam rację...
Kurcze. Mam nadzieję, że to bardzo źle o mnie nie świadczy? W sumie to
może już wystarczy tego pisania. Za wszelkie błędy przepraszam, ale
czytacie wypociny osoby, która kiedyś pisała 'także' przez 'g'. Haha.
Wiem porażka. o.o Ale wszyscy robimy błędy. ;) Do następnego postu!
Miłego dnia ^^.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
